Wojciech Staroniewicz „Alternations”

32,00 zł

Wojciech Staroniewicz – saksofony
Sławek Jaskułke – fortepian
Leszek Możdzer – fortepian
Michał Barański – kontrabas
Hubert Zemler – perkusja

 

 

 

 

1
 A Little Closer
7:36
2
 A Catalan
5:37
3
 Next Door
6:56
4
 Conversession
5:13
5
 Major Alterations
7:08
6
 Dual
3:11
 7
 Karolina
5:53
 8
 Dogs On Tour
9:14
 9
5:46

To ostatnia, jak dotąd, autorska płyta Staroniewicza. Patrząc na jego drogę artystyczną można zauważyć, że każdy kolejny projekt służył realizacji zupełnie nowych pomysłów, przemyślanych koncepcji. I tym razem nie jest inaczej.
     W pewnym sensie muzyka opiera się na dwóch filarach, stojących daleko od siebie, ale mocnych i pewnych – dwóch pianistach, Sławku Jaskułke i Leszku Możdżerze. Nie chodzi tu wyłącznie o odmienną koncepcję gry, o różne muzyczne osobowości. Jaskułke wchodzi w skład kwartetu, a więc współorganizuje, tworzy wewnętrzny porządek, spaja harmoniczną strukturę. Możdżer jest przybyszem z zewnątrz. Przypada mu rola wolnego ducha, wędrowca, który budzi niepokój, pokazuje swój świat – po czym znika. Z kontrastów wyłania się poezja, pewna ulotna refleksyjność, której zaczyna nam brakować tuż po wybrzmieniu ostatniego utworu.
     Staroniewicz jest tu nadal liderem, a rolę tę lubi i czuje się w niej nie najgorzej. Zarazem jednak daje partnerom więcej przestrzeni do wypełnienia, pozwala im poszerzyć na własną rękę muzyczny obszar. Płyta jest kolejnym niezbędnym elementem w prywatnej, rozpisanej na lata kariery, muzycznej układance sopockiego saksofonisty.
Jarek Kurek

Wojciech Staroniewicz „Alternations”
Płyta ze znakiem jakości JazzGazety
To już tradycja, że jesienią wraz z inauguracja sezonu pozłacania liści na drzewach, zawsze pojawiają się na rynku świetne jazzowe płyty. Jak ta. Sygnowany nazwiskiem naszego wybitnego saksofonisty Wojtka Staroniewicza album „Alternations” to akustyczny jazz z najwyższej półki, bez stosowania ulgi na europejskość produkcji. Obok lidera (przypomnijmy, jedyny europejski saksofonista i jedyny „biały”  uczestnik finału konkursu im. Thelonious’a Monka w Waszyngtonie) na płycie słuchamy naszych luminazy jazzowej pianistyki: Leszka Możdzera (brawa zwłaszcza z solówkę w „Next Door”) i Sławka Jaskułke (totalnie odjechana improwizacja w kompozycji tytułowej, demoniczny „Dual” i zmysłowe solo w „Major Alternations” to tylko czubek góry lodowej jego popisów). Na perkusji wspaniale maluje dźwiękowe barwy Hubert Zemler (to chyba najlepsza sesja nagraniowa w wykonaniu tego utalentowanego drumera). Natomiast popis kontrabasowego kunsztu Michała Barańskiego nie pierwszy i nie ostatni raz potwierdza, że wyrosła nam nowa gwiazda nie tylko tego instrumentu ale całego naszego jazzu. Album ukazuje się jako kolejna pozycja w katalogu prywatnej wytwórni płytowej Staroniewicza. To jego pomysł na unikanie kompromisów.
„Alternations” w zamyśle lidera jest muzyką, która może być wykonywana zarówno na wielkich scenach jak i całkiem akustycznie, bez sięgania po mikrofony i wzmacniacze. To z jednej strony powrót do źródeł jazzowego grania, z drugiej zaś estetyczne wariacje na kanwie nowoczesnego, nieskrępowanego mainstreamu dopieszczonego wielką wiedza o harmonii i kompozycji trójmiejskiego saksofonisty. Chwilami radykalny, ale gdy trzeba również powściągliwy i stonowany album, to na pewno jedna z perełek w tegorocznej ofercie, zaś Staroniewicz w sposób przekonywujący każdą nutą udowadnia, że jest w tej konwencji jazzu w naszym kraju klasą sam dla siebie.
Piotr Iwicki

„…Do lidera przykleiła się etykietka „najbardziej melodyjnego polskiego saksofonisty”, która mówi sporo o jego stylu i myśleniu muzycznym, ale niemiłosiernie spłaszcza obraz saksofonisty z Sopotu. Równie dobrze można go nazwać „niespokojnym”, „kreatywnym”, czy „wyrozumowanym”, takie cechy słychać w jego kolejnych projektach, także w tym. Staroniewicz, pozostając w głównym nurcie jazzu, stale zmienia swoją muzykę, a to komplikuje, a to upraszcza, czasem skupia się rzeczywiście na melodii, by innym razem zaskoczyć odważnymi pomysłami harmonicznymi czy niezwykłą rytmiką.
     „Alternations” sam określa jako próbę transowego grania, ale utrzymanego w formalnych ryzach. Zgoda, muzyka jest solidnie skomponowana i dopracowana, ale znalazło się w niej zdumiewająco dużo przestrzeni dla „odlotu” dla instrumentalistów. Ten zespół składa się z indywidualności – oprócz Staroniewicza mamy w nim pianistę Sławka Jaskułke, kontrabasistę Michała Barańskiego i perkusistę Huberta Zemlera, ale liderowi udało się znaleźć złoty środek pomiędzy bandem czterech solistów a zintegrowanym organizmem, który brzmi, jak jeden muzyk grający na kilku instrumentach. Tutaj indywidualiści grają zgodnie do jednej bramki, a każdy z nich błyszczy po swojemu. Staroniewicz, który niedawno przekroczył pięćdziesiątkę, potrafi współpracować z muzykami młodszymi o pokolenie – kieruje nimi nie tłamsząc i dzięki temu dostajemy muzyką nie dość że dobrą, to jeszcze graną z niekłamanym zaangażowaniem i przyjemnością”.
Tomasz Rozwadowski – Dziennik Bałtycki, 06.06.2008 r.

logo
logo
logo

Projekt dofinansowany
ze Stypendium Marszałka Województwa Pomorskiego