Łukasz Korybalski „CMM”

32,00 zł

CMM okładka front

Łukasz Korybalski – trąbka, flugelhorn
Borys Janczarski – saksofon tenorowy
Michał Tokaj – fortepian
Andrzej Święs – konrabas
Łukasz Żyta – perkusja
Bogusz Wekka – shaker (4)
Zbigniew Namysłowski – saksofon altowy (2)

 

 1.

He Who Talks Loud Says Nothing

 fragment
2.

Sofia

 fragment
3.

Crossing

 5:57
4.

Taniec Greka

 9:33
5.

No Hangover

 fragment
6.

CMM

 fragment

Zaklinanie
Z tych kilku utworów nagranych dla podtrzymania na duchu słuchaczy, którzy potrafią odróżnić bebop od post-bopu i skuter od motoroweru, płynie całe mnóstwo dobrej energii. To rodzaj pozytywnego przesłanie dla wszystkich, którzy pielęgnują w sobie spontaniczną wrażliwość, wbrew temu, co za oknem i w eterze. Te niezwykle dobrze brzmiące dźwięki wprowadzają w trans, który pozwala przenieść się w świat czarno-białych wspomnień. Oczami wyobraźni zaczynamy widzieć miejsca, które kojarzą nam się z chwilami totalnego uniesienia. Pierwszy pocałunek i ostatni papieros. Knajpa, w której dostaliśmy po mordzie, i spacer po molo w Sopocie. Przypominają nam się wszystkie kace i wyprawy w miasto
w poszukiwaniu nie wiadomo czego. W myślach przewijają się portrety ludzi, z którymi przeżyliśmy coś więcej niż tylko przejażdżkę tramwajem. Słuchając tej płyty jesteśmy podekscytowani, jakbyśmy uczestniczyli w zdjęciach do filmu, który ma przenieść nas
w lata, gdy królował ortalion, koszule non-iron, pończochy i tęsknota za podróżami za ocean. Na ekranie my i oni –  znakomici muzycy młodego pokolenia w towarzystwie mistrza, który jak czarodziej zaklina swoim saksofonem rzeczywistość. Warto przeżywać
te metafizyczne przygody, odtwarzając tę płytę w nieskończoność.
Rafał Bryndal

Recenzje:
Marta Ratajczak – Babskim Uchem